1% podatku dla OPP – czym jest 1% i kto może przekazać 1% w 2019/2020 roku
Każda osoba fizyczna w naszym kraju od 2004 roku może stać się aktywnym uczestnikiem rozdysponowywania pieniędzy na cele publicznie pożyteczne. O czym mowa? O czymś, co nazywamy potocznie jednym procentem (1%).
Tak naprawdę sprawa dotyczy możliwości przekazania jednej setnej podatku od dochodu uzyskanego w danym roku na rzecz zasilenia konkretnej instytucji, nawet konkretnej osoby. Każda osoba fizyczna, w rozumieniu polskiego prawa, może wskazać daną organizację pożytku publicznego oraz konkretny cel w rozliczeniu podatkowym na koniec danego roku.
W formularz rozliczeniowy wpisujemy numer KRS danej organizacji oraz jeżeli mamy wybrany to cel szczegółowy, czyli na przykład nazwisko i numer konkretnej osoby. Przykład wypełnienia PIT-u znajdziesz na stronie http://www.miopatia.pl/1procent.php
Jeżeli poprzestaniemy na numerze KRS organizacji pieniądze trafią do niej ogólnie, jeżeli wskażemy cel szczegółowy pieniądze muszą zostać przekazane na subkonto konkretnej osoby.
Kim jest osoba fizyczna w rozumieniu polskiego prawa podatkowego? Jest nim każda osoba, która rozlicza się z uzyskanego przychodu, pracująca na umowę o pracę, zlecenie, dzieło. Ale także każdy posiadacz jednoosobowej działalności gospodarczej. Czyli jeżeli mamy swoją własną działalność, również możemy skorzystać z przywileju wskazania punku docelowego naszego jednego procenta.

Również osoby przebywające na emeryturze mogą stać się udziałowcami tego procesu, wypełniając samodzielnie formularz PIT-37 lub PIT-OP. Jest to bardzo ważne aby znać mechanizm działania procesu przekazywania jednego procenta. Świadomość jest obecnie dużo większa wśród podatników, ale nadal wiele osób nie chce, bądź z innych powodów nie korzysta z tej możliwości. Pieniądze przelewają się przez to sito, co jest zmarnowaniem szansy dla wielu pożytecznych instytucji czy fundacji na udzielenie realnej pomocy. Jeżeli nie wykażemy zainteresowania możliwością przekazania jednego procenta, pieniądze niechybnie trafią do skarbu państwa.
Organizacje pożytku publicznego bez naszego zaangażowania nie mają możliwości działania, nierzadko jeden procent jest potężnym źródłem ich zasilenia. Może się wydawać, że nie wiadomo dlaczego pieniądze mają iść do konkretnych fundacji, a nie na przykład do instytucji państwowych zajmujących się pomocą potrzebującym i niewydolnym.
Ale zastanówmy się, czy instytucje i organizacje działające lokalnie, w sercu potrzeb realnych, konkretnych ludzi, nie znają lepiej ich potrzeb. Nie są w stanie celniej trafiać w ich realizację, nie marnując po drodze środków, tak ważnych i potrzebnych. Organizacje takie nie patrzą na potrzebujących pomocy, jak na bliżej niezidentyfikowaną masę, ale nie rzadko znają osobiste historie, konkretne tło każdej osobistej tragedii, czy trudnej, bądź wyjątkowej sytuacji. Działając w danej społeczności, znając specyfikę problemy mają dużo więcej danych niż państwo. Są niejako mackami centralnie działającej ośmiornicy, lepiej rozumiejącymi to, co dzieje się w konkretnych miejscach, połączonych nerwami z każdą wyjątkowa historią.
